Pomoc dla Olka Pesty
Pomoc dla Olka Pesty
Pomoc dla Olka PestyPomoc dla Olka PestyPomoc dla Olka PestyPomoc dla Olka PestyPomoc dla Olka PestyPomoc dla Olka Pesty
Styczniowy zawrót głowy. (wpis 25.01.2013) Drukuj Email

 

Witajcie moi Kochani.

Tytuł mojego kolejnego wpisu mówi sam za siebie. „Styczniowy zawrót głowy” oj tak tak, styczeń zaczął się badanie eeg główki (02.01.2013). Pojechaliśmy do Grudziądza do pracowni EEG. Równo o 12 wszedłem do gabinetu, Od razu mi się tam nie spodobało, choć znam to miejsce. Pani podeszła zaczęła zakładać mi gumowy „kask” na głowę, strasznie ciągnęła przy tym za włosy. Płakałem. Po 5 minutach już byłem podłączony do komputera i zapis leciał. Tak musiałem wysiedzieć pół godziny. W końcu skończyło się, zdjęliśmy „kask” i już nie wyglądałem jak ufoludek.


Następnego dnia pojechaliśmy do laboratorium na pobranie krwi. To dopiero był płacz. Nienawidzę pobrań krwi, na dodatek byłem na czczo i bez leków.

09.01.2013 mój tatuś pojechał do dr neurologa w Grudziądzu po opis badania EEG, które miałem robione tydzień wcześniej. Wiecie co się okazało? Otóż jest poprawa, zapis jest troszeczkę lepszy od poprzedniego, zmniejszyła się liczba napadów i są one słabsze. Tak mówi wynik badania, bo an zewnątrz na razie nie widać poprawy, ale skoro zapis EEG tak mówi, jest światełko w tunelu. Wyniki krwi również są znacznie lepsze od poprzednich. Hemoglobina wyniosła 15,4 to bardzo mało, bo do tej pory oscylowało w granicach 17-18, a mój rekord to 18,3.

10.01.2013 tatko pojechał do prowadzącej dr neurolog do Łodzi. Wziął ze sobą wynik EEG, badania krwi, listę z liczbą napadów, i jeden nagrany na aparat cyfrowy filmik z napadem, żeby pokazać Pani dr.

Pani dr postanowiła zmienić moje leczenie. Odstawiła Lamotrix, zwiększyła Tegretol i Frisium i dodała nowy lek Sabril, który będę wdrążał miesiąc, z niecierpliwością czekając na efekty.

21.01.2013 miałem wizytę u neurologa tego z Grudziądza. To była już taka normalna wizyta, wywiad, badania i zalecenia. Dr był zadowolony ze mnie, pokazałem mu jak sam się poruszam, pełzając na pupci i podpierając się zdrową rączką.

Następnego dnia mieliśmy umówioną wizytę u lekarza rehabilitacji. Pan dr, bardzo miły Pan, wysłuchał uwag Rodziców, zbadał mnie i postanowił zmienić mój plan rehabilitacyjny.


Po pierwsze dał skierowanie na ćwiczenia do Ośrodka Rehabilitacji w Grudziądzu, tam mam jeździć 2 razy w tygodniu (06.02.2013 wizyta u tamtejszej Pani dr, jeszcze przed rozpoczęciem ćwiczeń), dostałem skierowanie na stacjonarny turnus rehabilitacji również w Grudziądzu. Mamusia już mnie zapisała na 20 maja, niestety takie tam odległe terminu są. Pan dr wypisał mi zlecenie na chodzik specjalistyczny. Był już u mnie Pan z firmy AKSON wymierzył mnie i dobrał odpowiedni rozmiar. Chodzik będę miał dopiero w kwietniu, niestety na to też się czeka, ale poczekam. Jak pojadę do Grudziądza do Ośrodka Rehabilitacyjnego to dostanę też zlecenie na ortezy na nóżki, ponieważ moja prawa-chora nóżka brzydko się układa, krzywo rośnie i trzeba ją pomóc jej w prawidłowym rozwoju.

 

Od połowy stycznia, po kilku dawkach wprowadzania Sabrilu nastąpiła znaczna poprawa. Napady nadal są, ale są one tak króciutkie, ze ledwo zauważalne. Ja czuję się znacznie lepiej i dzięki temu szybciej się uczę, bo mój mózg więcej odpoczywa od wyładowań. Bardzo się cieszę iw iem, że to nie koniec, bo jeszcze kilka dawek zostało do wdrążenie. Najgorsze w tym leku było to, że na początku jego podawania byłem tak bardzo ospały i przytłumiony, że Rodzice mieli się już kontaktować z naszą dr z Łodzi czy tak może być, ale już wszystko ok, śpię jeszcze sporo w dzień, ale leki przeciw padaczkowe działają troszkę ospale, a i w nocy budzę się, nie mogę spać, więc wszystko się kumuluje.

Bardzo wierzę w Sabril, Pani dr trafiła, mam nadzieje, że będzie tylko lepiej, że taki stan się nie pogorszy.


 

A teraz trochę coś o normalnym świecie i normalnym trybie życia, bo i taki prowadzę.

Dostałem od Rodziców nowe sanki, moje pierwsze sanki. Już je sprawdziłem, działają, zjeżdżają z górki jak rakieta.


Mam też nową zabawę w artystę, maluję farbkami, wszystko wokół jest kolorowe, mama, ja, kartka, podłoga, ubrania i wszystko co obok się znajduje. Zobaczcie sami. Ktoś chętny aby dołączyć?